Forum Melbourne.pl Strona Główna Forum Melbourne.pl
Forum dyskusyjne Polaków w Melbourne, Australia

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Konrada przypadki w Australii, ciąg dalszy.
Autor Wiadomość
dodo


Dołączył: 15 Lis 2007
Skąd: Melbourne
Wysłany: 07-03-2010, 23:44   Konrada przypadki w Australii, ciąg dalszy.

Konrad , u ciebie to generalnie cos sie ostatnio odmienilo
jak tak dalej pojdzie to zaczniesz pisac jak tu fajnie


//Ten i poniższe posty zostały wydzielone z tematu Do Polski na australijskim paszporcie. Utracjusz.
 
 
konrad242 

Dołączył: 05 Lis 2007
Skąd: Melbourne
Wysłany: 08-03-2010, 13:32   

dodo napisał/a:
Konrad , u ciebie to generalnie cos sie ostatnio odmienilo
jak tak dalej pojdzie to zaczniesz pisac jak tu fajnie

Co sie odmienilo?
Australia jak byla dziadostwem tak nadal jest..wszystko po staremu jest.
 
 
ulag 

Dołączyła: 16 Gru 2009
Skąd: Melbourne
Wysłany: 08-03-2010, 19:03   

Rzeczywiscie , nic sie Konradowi nie zmienilo. I nie rozumiem co on tu w tym dziadostwie robi?
Wracaj do Polski jak najszybciej i nie obrazaj kraju, ktory Cie przyjal. Chyba ani Cie tu nikt sila nie sciagal ,ani sila nie trzyma.
 
 
ulag 

Dołączyła: 16 Gru 2009
Skąd: Melbourne
Wysłany: 08-03-2010, 19:05   

To juz przestaje byc smieszne, a zaczyna byc po prostu (delikatnie mowiac) niesmaczne.
 
 
konrad242 

Dołączył: 05 Lis 2007
Skąd: Melbourne
Wysłany: 08-03-2010, 21:02   

ulag napisał/a:
Rzeczywiscie , nic sie Konradowi nie zmienilo. I nie rozumiem co on tu w tym dziadostwie robi?
Wracaj do Polski jak najszybciej i nie obrazaj kraju, ktory Cie przyjal. Chyba ani Cie tu nikt sila nie sciagal ,ani sila nie trzyma.


Sorry ze off - topic zrobie

Kilka razy juz wyjasnialem co mnie tu trzyma, chyba nawet w punktach.

Przyjechalem wczoraj z lotniska na Southern Cross Station, tam dach zarwany, woda sie leje do srodka na peron 9 i 10. Peron zamkniety, akurat rozklad jazdy podaje, ze moj pociag jest z tego peronu, jakis pilnowacz mowi ze pociagi tych zamknietych peronow 9 i 10 odjezdzaja z innych ale on nie wie z ktorych. Kasa zamknieta zeby sie zapytac. Nikt nic nie wie. Ot typowy australijski porzadek. Jest sie z czego cieszyc, ze taki bajzel jest z miescie, ktore do niedawno bylo najlepsze na swiecie, ze wzgledu na m.in. infrastrukture. Po drodze do domu jeszcze musialem brac rail replacement bus bo tam znow cos sie stalo w tej wspanialej infrastrukturze
 
 
spocit 


Dołączył: 31 Sie 2006
Skąd: Melbourne
Wysłany: 08-03-2010, 21:41   

konrad242 napisał/a:
Przyjechalem wczoraj z lotniska na Southern Cross Station, tam dach zarwany, woda sie leje do srodka na peron 9 i 10.

Prawdziwy cud, że burza nie poczekała parę godzin i nie dała ci po łbie tymi kostkami lodu wielkości orzechów. Włoskich. To byłby dopiero absurd.
_________________
Przemo
http://livedownunder.info/blog
 
 
 
Pando_ 


Dołączył: 05 Paź 2007
Skąd: Kings Cross
Wysłany: 08-03-2010, 21:44   

spocit napisał/a:
konrad242 napisał/a:
Przyjechalem wczoraj z lotniska na Southern Cross Station, tam dach zarwany, woda sie leje do srodka na peron 9 i 10.

Prawdziwy cud, że burza nie poczekała parę godzin i nie dała ci po łbie tymi kostkami lodu wielkości orzechów. Włoskich. To byłby dopiero absurd.


Dobrze powiedziane spocit.
 
 
konrad242 

Dołączył: 05 Lis 2007
Skąd: Melbourne
Wysłany: 09-03-2010, 18:00   

To co tu sie dzialo w Melbourne przez ostatnie dni jak mnie nie bylo? Az tak zle bylo?
Iles sklepow zamknietych z powodu dziur w dachu i wody lejacej sie do srodka.
 
 
emka 


Dołączyła: 12 Sty 2006
Skąd: z dalekich przedmieść
Wysłany: 09-03-2010, 19:40   

konrad242 napisał/a:
To co tu sie dzialo w Melbourne przez ostatnie dni jak mnie nie bylo? Az tak zle bylo?

Dokladnie. Musisz to dopisac do Twojej listy powodow, dla ktorych nie mozesz stad wyjezdzac. Kolejny problem :cry:
 
 
konrad242 

Dołączył: 05 Lis 2007
Skąd: Melbourne
Wysłany: 09-03-2010, 20:36   

Hehehehe Magda to dopiero odpowiedz.

Wiem ze sie dopytujecie dlaczego tu siedze ponad 2 lata skoro mi tak zle. Tylko tak sie zapytam, dlaczego jednoczesnie dogryzania sa komus kto sobie dal spokoj z Australia po 3 miesiacach pobytu. Szczegolnie to na australinku jest widoczne, tam sa takie zapytania/dogryzania - "a co Ty mozesz wiedziec jak tylko 3 miesiace byles?". Czyli sprowadza sie to do tego, ze taki co sobie wyjechal z australi po 3 miesiacach bo mu sie nie podobalo, slyszy ze siedzial za krotko bo co ona tam wie po 3 miesiacach. Zas taki kto siedzial dluzej (jak np. ja) slyszy - "a czemu nie wyjechales wczesniej?".

Juz sie dowiedzialem co tu bylo w ostatnie dni - jakas wieksza wichura z niezlymi opadami, i juz wiem z pracy ze sporo service calls na mnie czeka jezdzic i naprawiac na dniach.
 
 
spocit 


Dołączył: 31 Sie 2006
Skąd: Melbourne
Wysłany: 10-03-2010, 09:56   

konrad242 napisał/a:
Wiem ze sie dopytujecie dlaczego tu siedze ponad 2 lata skoro mi tak zle.

Ja nie myślę, ze ci tu źle. To jest bardzo przyjemny kraj w końcu.
Po co miałbyś wracać do Polski czy UK? Tam takich marudów jest na pęczki, nikt się nawet nie odwróci. Tutaj zaś jesteś niemal gwiazdą.
_________________
Przemo
http://livedownunder.info/blog
 
 
 
emka 


Dołączyła: 12 Sty 2006
Skąd: z dalekich przedmieść
Wysłany: 10-03-2010, 10:46   

Konrad, ja od zawsze twierdze, ze Australia nie jest krajem dla kazdego. Czyli jednym tu sie podoba i bedzie dobrze a innym nie. Tak samo jak z tysiacem innych miejsc na ziemi. 3 miesiace to moze jednak za malo, zeby poznac jakis kraj. Ale z drugiej strony, kilka lat (ile Ty tu juz jestes?) "zeslania" jak sie komus nie podoba, to zdecydowanie za duzo. Juz Ci kiedys pisalam, ze jak rzeczywiscie MUSISZ tu zostac, to czy nie lepiej byloby jednak przezyc ten czas nieco bardziej optymistycznie? I zamiast narzekac na wszystko, lacznie z burza, sloncem itp, znalezc kilka rzeczy jakie Ci sprawia radosc?

Tak na marginesie, ja to juz zdecydowanie powinnam przestac czytac Twoje posty, bo zaczynam myslec o Tobie w najbardziej nieoczekiwanych momentach. Wczoraj u weterynarza np. dowiedzialam sie, ze 29% kotow w WA jest nosicielami kociego wirusa AIDS. Od razu pomyslalam" O matko! Jakby Konrad sie dowiedzial.... :o "
em
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group