<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?>
<rss version="2.0">
<channel>
  <title>Forum Melbourne.pl</title>
  <link>http://forum.melbourne.pl/index.php</link>
  <description>Forum dyskusyjne Polaków w Melbourne, Australia</description>
  <language>polish</language>
  <copyright>(c) Copyright 2007 by Forum Melbourne.pl</copyright>
  <managingEditor>forum@melbourne.pl</managingEditor>
  <webMaster>forum@melbourne.pl</webMaster>
  <pubDate>Dzisiaj 13:38</pubDate>
  <lastBuildDate>Dzisiaj 13:38</lastBuildDate>
  <docs>http://backend.userland.com/rss</docs>
  <generator>phpBB2 RSS Syndication Mod by Lucas</generator>
  <ttl>1</ttl>

<style type="text/css">
.genmed {font:smaller}
.quote {font:smaller}
</style>

  <image>
    <title>Forum Melbourne.pl</title>
    <url></url>
    <link>http://forum.melbourne.pl/</link>
    <description>Forum dyskusyjne Polaków w Melbourne, Australia</description>
  </image>

                                      <item>
                                        <title>Umowa ACTA w Australii - jak to naprawdę działa?!</title>
                                        <link>http://forum.melbourne.pl/viewtopic.php?p=14018</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                       Wysłany Dzisiaj 10:09&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &amp;quot;Nazwisko &amp;#8222;Mozdzer&amp;#8221; slysze po raz pierwszy. Niemniej wydaje mi sie, ze na Twoj problem jest stosunkowo proste, i w dodatku legalne remeduim: jezeli obawiasz sie, ze odtwarzacz samochodowy porysuje plyte, to skopiuj ja na inny dysk i jego uzywaj w samochodzie. Taka kopia, o ile sie orienuje, jest najzupelniej legalna o ile uzywasz ja sam. &amp;quot;&lt;br /&gt;
No i właśnie o to mi chodzi - ograniczanie takiej wolności, bo gdy kupię sobie pliki np. w iTunes to mogę nagrać dla siebie płyt ile mi się spodoba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sam jestem twórcą - tworzę grafikę, sprzedaję logotypy i inne projekty z prawami autorskimi. Można by jeszcze dalej ciągnąć ale chyba mocno odbiegamy już od tematu - może osobny wątek? Również dziękuję za dyskusję. &lt;img src=&quot;images/smiles/smile.gif&quot; alt=&quot;&amp;#058;)&quot; title=&quot;&amp;#058;)&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;top&quot; /&gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Leszek Możdżer to dość znany jazzman, ciekawy o tyle że gra tylko z jazzmanami. Warsztatowo świetny - np. potrafi wydać płytę z wariacjami nt. Chopina. A to z cytowanej płyty, bardzo dobrej zresztą, której &amp;quot;nie widzi&amp;quot; mój komputer &lt;img src=&quot;images/smiles/sad.gif&quot; alt=&quot;&amp;#058;(&quot; title=&quot;&amp;#058;(&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;top&quot; /&gt;  &lt;a href=&quot;http://www.youtube.com/watch?v=KEHDhXtXAv4&quot; rel=&quot;nofollow&quot; target=&quot;_blank&quot; class=&quot;postlink&quot;&gt;http://www.youtube.com/watch?v=KEHDhXtXAv4&lt;/a&gt;  - ciekawostka też dla fanów Nirvany &lt;img src=&quot;images/smiles/wink.gif&quot; alt=&quot;;)&quot; title=&quot;;)&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;top&quot; /&gt;  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://www.mozdzer.com/&quot; rel=&quot;nofollow&quot; target=&quot;_blank&quot; class=&quot;postlink&quot;&gt;http://www.mozdzer.com/&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://pl.wikipedia.org/wiki/Leszek_Mo%C5%BCd%C5%BCer&quot; rel=&quot;nofollow&quot; target=&quot;_blank&quot; class=&quot;postlink&quot;&gt;http://pl.wikipedia.org/w...%C5%BCd%C5%BCer&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
edit: właśnie wyszperałem że ma trasę po Niemczech, więc Archer masz okazję go poznać - o ile lubisz ten rodzaj muzyki...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;hr /&gt;  </description>
                                        <pubDate>Dzisiaj 10:09</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://forum.melbourne.pl/viewtopic.php?p=14018#14018</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>Studia w Polsce czy College w australi ?</title>
                                        <link>http://forum.melbourne.pl/viewtopic.php?p=14017</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                       Wysłany Dzisiaj 9:34&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Posluchaj sie Pando i Piotrka, bo dobrze radza.&lt;br /&gt;
Co bedziesz mial jako absolwent jakiegos HR? Mlodzi ludzie studiuja jakies takie smieszne kierunki jak europeistyka, socjologia, politologia, pedagogika, zarzadzania i potem dobrze jak w Stonce na kasie pracuja, albo za granica trafia na jakis zmywak. Praca w biznesie za granica jest mozliwa ale musialbys byc zdolny jezykowo, mowic na poziomie native speakers zeby dostac dobrze platna prace w tym, takie sa realia. Popatrz na kierunki inzynieryjne/techniczne, taki inzynier budownictwa prace bedzie mial i to dobrze platna, inzynierowie od gornictwa, ropy, gazu nie maja problemow z praca a zarobki bardzo dobre.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;hr /&gt;  </description>
                                        <pubDate>Dzisiaj 9:34</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://forum.melbourne.pl/viewtopic.php?p=14017#14017</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>Studia w Polsce czy College w australi ?</title>
                                        <link>http://forum.melbourne.pl/viewtopic.php?p=14016</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                       Wysłany Dzisiaj 6:24&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Szymanh, posluchaj poprzednikow. Dobrze ci radza. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Interesujesz sie bizensem i nie lubisz matematyki? Lepiej ja polub &lt;img src=&quot;images/smiles/smile.gif&quot; alt=&quot;&amp;#058;)&quot; title=&quot;&amp;#058;)&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;top&quot; /&gt; . Bez tego  ani rusz jesli myslisz powaznie o karierze w jakiejkolwiek dyscyplinie, rowniez biznesie jaki by nie byl. Matma to nie tylko skomplikowane rowniania i wykresy &lt;img src=&quot;images/smiles/smile.gif&quot; alt=&quot;&amp;#058;)&quot; title=&quot;&amp;#058;)&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;top&quot; /&gt; .  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jesli mialbym ci cos doradzic, to powiedzialbym ci, ze masz calkiem sporo opcji przed soba. Mozesz studiowac gdzie chcesz. Polskie uczelnie nie sa tez wcale takie zle. Mozesz studiowac w polsce, ale do tego musialbys barszo bardzo mocno pracowac nad angielskim, bo zdolnosci sprawnego komunikowania sie sa prawie tak samo wazne jak same kwalifikacje. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja osobiscie studiuje inzynierie na irlandzkiej uczelni. Na uczelni mamy sporo studentow na wymianach z calej europy. Tak naprawde nie liczy sie kto jest skad. Liczy sie kto co umie i jak sprawnie sie komunikuje i &amp;quot;sprzedaje&amp;quot; swoje umiejetnosci. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiem ci, ze polska, zaskakujaco, nie jest juz taka zla. Ostatnio poznalem dwoch studentow z polski, jeden konczy elektronike a drugi informatyke. Obaj byli z politechniki wroclawskiej. Obaj mieli juz zapewniona prace we wroclawiu. Ten od elektroniki juz pracowal dla IBM, ten od informatyki pracowal juz dla Nokia-Siemens cos tam. Ten od Nokii juz pracowal w miedzynarodowym wydziale, gdzie projektowali cos dla amerykanskiej sieci komorkowej Verizon.  Caly projekt by realizowany w 4 krajach, Finlandii, Polsce, Niemczech i Chinach i wszystkie 4 groupy byly w ciaglym kontakcie. Obaj zarabiali po okolo 2000 zl jako niewykwalifikowani inzynierowie. Jeszcze z 8 lat temu, gdy sam tam bylem, takich mozliwosci nie bylo(przynajmniej w moim zasiegu). &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Interesujesz sie biznesem? DLaczego nie zaczac kariery w tym kierunku od jakiegos kierunku technicznego? W ten sposob mialbys znacznie wieksze szanse na sukces. Wiesz co robia lokalni absolwenci biznesu w irlandii? Call Centre... tylko to jest dla nich. Bo tak naprawde, to oni na tym etapie tylko potrafia sie komunikowac z ludzmi. Duzo wiecej nie umieja. Chyba, ze ktos ma znajomosci i wkreci sie gdzies przez tate, ciocie itp. Jak nie wierzysz to pogrzeb po forach. A teraz wyobraz sobie siebie jako imigranta w jakims kraju szukajacego kariery w czyms, czego nawet lokalni nie moga osiagnac..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
pozdro&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;hr /&gt;  </description>
                                        <pubDate>Dzisiaj 6:24</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://forum.melbourne.pl/viewtopic.php?p=14016#14016</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>Które szkoły podstawowe polecacie?</title>
                                        <link>http://forum.melbourne.pl/viewtopic.php?p=14015</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                       Wysłany Dzisiaj 0:56&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Dziękuję serdecznie za rady. Niestety zdecydowaliśmy się zamieszkać 5 m od granicy zony - po niewłaściwej stronie ulicy i Pan Dyrektor odmówił przyjęcia moich dzieciaków. &lt;img src=&quot;images/smiles/sad.gif&quot; alt=&quot;&amp;#058;sad&amp;#058;&quot; title=&quot;&amp;#058;sad&amp;#058;&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;top&quot; /&gt;  Najwyraźniej plan zamieszkania w pobliżu szkoły, pracy i supermarketu był zbyt ambitny.  &lt;img src=&quot;images/smiles/wink.gif&quot; alt=&quot;&amp;#058;wink&amp;#058;&quot; title=&quot;&amp;#058;wink&amp;#058;&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;top&quot; /&gt;   &lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;table width=&quot;90%&quot; cellspacing=&quot;1&quot; cellpadding=&quot;3&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;center&quot;&gt;&lt;tr&gt; 	  &lt;td&gt;&lt;span class=&quot;genmed&quot;&gt;&lt;b&gt;spocit napisał/a:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;	&lt;tr&gt;	  &lt;td class=&quot;quote&quot;&gt;Cytat:&lt;br /&gt;
Na jednej ze stron znalazłam informację, że 48% dzieci ma inne niż angielski language backgrounds. To dobrze czy źle?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W South Yarra to dobrze. Taka sama informacja w Sunshine nie musiałaby być aż tak dobra.&lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;&lt;/table&gt;&lt;span class=&quot;postbody&quot;&gt;&lt;br /&gt;
No właśnie o to mi chodziło... nie znam jeszcze Melbourne i nie wiem czego się spodziewać w jakiej dzielnicy... &lt;br /&gt;
&lt;table width=&quot;90%&quot; cellspacing=&quot;1&quot; cellpadding=&quot;3&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;center&quot;&gt;&lt;tr&gt; 	  &lt;td&gt;&lt;span class=&quot;genmed&quot;&gt;&lt;b&gt;Cytat:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;	&lt;tr&gt;	  &lt;td class=&quot;quote&quot;&gt;To są 2 zupełnie przeciwstawne podejścia. Jedno mówi, że w szkole trzeba się uczyć, a drugie, że szkołę trzeba lubić. Australia (chyba podobnie jak NZ) stawia na to drugie podejście. To jest bardzo fajne, ale trzeba uważać, bo łatwo przeradza się w totalny zwis i zero jakiejkolwiek nauki. Spotkałem masę rodziców Australijczyków, których jedynym celem było przeprowadzenia dziecka przez szkołę bez stresu związanego z nauką. Jeśli w Twojej szkole takich rodziców będzie większość to moim zdaniem trzeba szybko szukać innej szkoły. &lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;&lt;/table&gt;&lt;span class=&quot;postbody&quot;&gt;&lt;br /&gt;
Zgadzam się, że niektórzy rodzice przesadzają z bezstresowym wychowaniem dzieci. Niektórzy jednak przeginają w drugą stronę i zbyt dużo wymagają. Ja się teraz zastanawiam czy potrzebnie w Polsce denerwowałam się, że nauczyciel zbyt mało wymaga, że jest za niski poziom i czy nie przenieść dziecka do lepszej szkoły. W NZ okazało się, że dzieci mimo że się świetnie w szkole bawią to jednak sporo się też nauczyły. Po prostu nauka przez zabawę jest bardziej efektywna. Generalnie byłam zachwycona. Mam nadzieję, że w Australii jest podobnie... no może z większym naciskiem na &amp;quot;uczą się&amp;quot;. &lt;img src=&quot;images/smiles/wink.gif&quot; alt=&quot;;)&quot; title=&quot;;)&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;top&quot; /&gt;  Już wkrótce się przekonam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;hr /&gt;  </description>
                                        <pubDate>Dzisiaj 0:56</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://forum.melbourne.pl/viewtopic.php?p=14015#14015</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>Polskie kino w SBS 2</title>
                                        <link>http://forum.melbourne.pl/viewtopic.php?p=14014</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                       Wysłany Dzisiaj 0:27&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Uwaga, od najbliższego wtorku co tydzien na SBS2 (czyli tylko w wersji cyfrowej) o 9:30pm będą pokazywane polskie filmy. 7 lutego &amp;quot;Katyń&amp;quot; Wajdy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szczegóły sprawdzajcie na stronie SBS: &lt;a href=&quot;http://www.sbs.com.au/schedule/SBSTWO/&quot; rel=&quot;nofollow&quot; target=&quot;_blank&quot; class=&quot;postlink&quot;&gt;http://www.sbs.com.au/schedule/SBSTWO/&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;hr /&gt;  </description>
                                        <pubDate>Dzisiaj 0:27</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://forum.melbourne.pl/viewtopic.php?p=14014#14014</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>Noblisci</title>
                                        <link>http://forum.melbourne.pl/viewtopic.php?p=14013</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                       Wysłany Wczoraj 22:12&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Sorry Panie i Panowie, ale dopiero teraz znalazlem chwile czasu, a zebralo sie troche tematow.&lt;br /&gt;
Julko, piszesz, ze:&lt;br /&gt;
&amp;#8222;Indie i Chiny, to chyba troszke inny poziom rozwoju niz kraje , o ktore chodzi&amp;#8221;&lt;br /&gt;
A dla mnie zarowno Indie jaki Chiny to czesc tego samego swiata. A chodzi o wszystkie kraje. Poza tym wszyscy wszem i wobec trabia jaki to Chiny przezywaja szalony poziom rozwoju wiec wybacz, nie bardzo powyzsze pojmuje.&lt;br /&gt;
O poziomie Australijskiej edukacji pisze z autopsji. Nie bede Cie na sile do mojej opinii przekonywal. Zycze Ci tylko, aby Twoje pociechy nigdy nie mialy z nia (Australijska edukacja) do czynienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hey velocitraktor:&lt;br /&gt;
&amp;#8222;A jeszcze co do Australii - mając w pamięci cytowany tunel to chyba lepiej że poważnymi projektami będą się zajmować bardziej doświadczone firmy - świadczy to przecież o rozgarnieciu australijskich władz i - być może - zmianie podejścia do doświadczenia cudzoziemców w świadomości Australijczyków.&amp;#8221;&lt;br /&gt;
Oczywiscie. Rozgarnieci jak Gierek, ktory gdzie tylko mogl kupowal licencje od (jak najbardziej) bardziej doswiadczonych cudzoziemcow.&lt;br /&gt;
Pisalismy o poziomie Australijskiej edukacji, ktora zdaniem niektorych jest dobra a nawet bardzo dobra. A poniewaz Australijczycy nie sa ani madrzejsi ani glupsi niz inne nacje wiec dobra edukacja zaowocowac powinna dobrym rozwojem kultury, sztuki, nauki i techniki prawda? A w przypadku tych dwoch ostatnich niebagatelnych czesci ludzkiej cywilizacji owocuje ona jedynie rozgarnieciem wladz, ktore (wypisz wymaluj jak Gierek) potrafia tylko sprzedac wegiel a za zarobione pieniadze kupic taki czy inny produkt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W moich z pamieci wzietych przykladach agresywnej polityki Polski wzgledem nacji osciennych mialem raczej na mysli wlasnie czasy &amp;#8222;Sienkiewiczowskie&amp;#8221; i tak wlasnie rodzaca sie Ukraine. Epizod powojenny, aczkolwiek krwawy i okrutny, historycy traktuja dzis jako stalinowska prowokacje majaca na celu usankcjonowanie na miedzynarodowej arenie zamalowanie Ukrainy na ten sam kolor co ZSRR.&lt;br /&gt;
Poczatki Ukrainskiej panstwowosci z czasow Chmielnickiego to swietny przyklad tego, co &amp;#8222;Chrystus Narodow&amp;#8221; potrafil robic gdy mial sile. A nasze poludniiowo wschodnie, dochodzace do Morza Czarnego rubieze? Jak sadzisz: czy ziemie te zdobyte zostaly bez wlaki i rzezi? Calkowicie pokojowo? Bez &amp;#8222;jednego wystrzalu&amp;#8221;?&lt;br /&gt;
Za Wiki cytuje inne znaczenie slowa rubiez:&lt;br /&gt;
&amp;#8222;Rubież - przed XVI wiekiem również rąbanina: mord, rzeź&amp;#8221;&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://pl.wikipedia.org/wiki/Rubie%C5%BC&quot; rel=&quot;nofollow&quot; target=&quot;_blank&quot; class=&quot;postlink&quot;&gt;http://pl.wikipedia.org/wiki/Rubie%C5%BC&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Zapewne pokojowo nastawiony Narod Polski rabal tam drzewo, rznal trzode chlewna i tak dotarl do Morza Czarnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;#8222;Jesli mówisz o powstaniach kozackich do których odnosi się m. in Sienkiewicz w &amp;quot;Ogniem i mieczem&amp;quot; to jest podobna historia - znowu chęć swtorzenia &amp;quot;wolnej Ukrainy&amp;quot; więc pobliscy Lachowie musieli zawisnąć na palu - nie było tu żadnego &amp;quot;ale&amp;quot;, żadnych negocjacji. Wyrzynanie w pień. Paktowanie wchodziło w grę dopiero po prawu przegranych bitwach, a co do tego czasu wyrżnęli to &amp;quot;ich&amp;quot;.&amp;#8221;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piszesz tak, jakby rzneli tylko Ukraincy. Tak samo podczas II w.sw. okupanci przedstawiali Polakow &amp;#8211; jako tych co rzna i morduja. A okupant tyklo tam siedzi w celu utrzymania ladu i porzadku.&lt;br /&gt;
Juz Sienkiewicz byl uczciwszy piszac o &amp;#8222;rzezbach straszliwych&amp;#8221; i nie braniu jencow pod Beresteczkiem.&lt;br /&gt;
Ukraina zostala oderwana sila. Bo Korona nie miala tyle sily, aby ja utrzymac. Gdyby ta sile miala, to wycielaby tam wszystkich &amp;#8222;buntownikow&amp;#8221; w pien a ziemia dalej nalezalaby do Polski. Zadzialalo stare jak swiat, fundamentalne prawo od czasow Kaina rzadzace polityka: rzadzi ten, kto ma sile.&lt;br /&gt;
Podczas drugiej wojny w Polsce rzadzili Niemcy, bo byli silniejsi. Pozniej przyszedl silniejszy Rusek i on rzadzil przez prawie pol wieku. Pozniej pojawila sie silna Unia i ona teraz rzadzi. Za jakis czas ktos inny urosnie w sile i bedzie w Polsce rzadzil. I tak bedzie dopoki nie przestaniemy sluchac obcych i sami w sile nie urosniemy, aby moc jezeli nie o innych to przynajmniej o sobie decydoawc. Ale zawsze wiazac sie to bedzie z poszerzaniem swojej wolnosci kosztem wolnosci innych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wojen religijnych i krolobojstw w Polsce prawie nie bylo ale z tym Zakonem to troche nie tak.&lt;br /&gt;
Przeszedl on na protestantyzm ale czy byl to nasz warunek? Jak katolickie, poddane papiestwu wladze moglyby taki warunek postawic? Zakon przeszedl na protestantyzm bo byl to warunek Niemcow, w ktorych protestantyzm zdobywal wlasnie spora czesc narodu. Zakonowi materialnie pomagala Brandemburgia i Meklemburgia, czyli z grubsza biorac Prusy Zachodnie. Oba te krolestwa byly juz w XVI wieku juz protestanckie. Bez kulturowych i politycznych kontaktow z Niemcami Zakon przestalby istniec w przeciagu pokolenia. A tu nagle owe Niemcy zmieniaja religie. Wiec co robic? Rowniez zmienic religie? Nie ma sprawy, ale wtedy stajemy oko w oko z jednym z najpotezniejszych krolestw katolickich, z laski ktorego wogole nasza ziemie posiadamy, a z ktorym nigdy przesadnie nie kochalismy sie. Gdyby wtedy doszlo do wojny Polsko Krzyzackiej, Krzyzacy zostaliby rozniesieni na strzepy. Albrecht dobrze o tym wiedzial. Zdecydowal sie wiec na sekularyzacje i stworzenie Pruskiego ksiestwa, bedacegi lennem Korony. Jeszcze raz prastare prawo sily, o ktorym bylo powyzej.&lt;br /&gt;
Historia Zydow w Polsce jest bardziej zlozona. Zaczeli oni masowo emigrowac w czasach Andegawenow (Kazimierz Wielki, Ludwig Wegierski, koniec rozbicia dzielnicowego, poczatek potegi Panstwa Polskiego) wlasnie na skutek wojen religijnych w Europie zach. Max pisze o czasach sporo pozniejszych, gdy czujac niekontrolowany ferment rewolucyjny car zaczal ciupasem wyrzucac Zydow z Rosji i osadzac ich na ziemiach, ktore pozniej weszly w sklad odrodzonej Polski. Wszesniej Zydow wyrzucano z Anglii, Hiszpanii i okazjonalnie z roznych krolestw Niemieckich. Co sie z nimi dzialo podczas okupacji nie trzeba chyba pisac. W 1968 wyrzucono ich i z Polski. Nie wszystkich rzecz jasna, ale tak sie juz to przyjelo ujmowac. W miedzyczasie Zydzi zasiedlili i urosli w potege w USA, ktory to kraj nazywaja dzis swoja nowa Jerozolima, zupelnie tak samo jak swego czasu Polske Jagiellonow czy krolow elekcyjnych a jeszcze wczesniej Hiszpanie, Anglie czy Rzym.&lt;br /&gt;
Do czasu az i z Ameryki ich nie wyrzuca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy Noblisci to w wiekszosci Zydzi?&lt;br /&gt;
Znalazlem taka strone:&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://www.jinfo.org/Nobel_Prizes.html&quot; rel=&quot;nofollow&quot; target=&quot;_blank&quot; class=&quot;postlink&quot;&gt;http://www.jinfo.org/Nobel_Prizes.html&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Jezeli jej wierzych to Zydowskich Noblistow bedzie jekies dwadziescia pare procent&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozdro.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;hr /&gt;  </description>
                                        <pubDate>Wczoraj 22:12</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://forum.melbourne.pl/viewtopic.php?p=14013#14013</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>Studia w Polsce czy College w australi ?</title>
                                        <link>http://forum.melbourne.pl/viewtopic.php?p=14012</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                       Wysłany Wczoraj 21:43&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Moim zdaniem powinienes poznac lepiej wszystkie te kraje zanim zaczniesz robic osady.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwazam tez ze powinienes rozwazyc jakis Work and Travel program, ktory oprocz mozliwosci poznania krajow pozwoli Ci nauczyc sie troszke o tym jak dziala reszta swiata odnosnie zatrudnienia i kariery.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smazenie burgerow i skrobanie jajecznicy z talerza gdzies tam w US przez 3 miesiace pozwoli Ci polubic matematyke i rozwazyc ponownie prawdziwe studia.  Studiowanie businessu i PR zostaw sobie jak juz bedziesz mial solidny fach w reku. &lt;br /&gt;
Inaczej bedac polskim absolwetem HR (ktory nigdy w zyciu nie pracowal w swojej dziedzinie), marketingu i zarzadzania, PR czy innych smiesznych kierunkow, bedziesz przez reszte zycia smazyl burgery i skrobal jajecznice z talezy na zmywaku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;hr /&gt;  </description>
                                        <pubDate>Wczoraj 21:43</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://forum.melbourne.pl/viewtopic.php?p=14012#14012</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>Umowa ACTA w Australii - jak to naprawdę działa?!</title>
                                        <link>http://forum.melbourne.pl/viewtopic.php?p=14011</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                       Wysłany Wczoraj 7:10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      No fajnie Konrad.&lt;br /&gt;
Tak sobie czytam Twoj wpis i widze, ze paradoksalnie powoli wychodzi na moje...&lt;br /&gt;
Widzisz jak delegacja Gatesa przy pomocy powiedzmy &amp;#8211; zgaduje - kilkzdziesieciu milionow dolcow (dla Microsoft jest to jak brud za paznokciem) opanowala sytuacje w Indiach? Tamtejsi oficjele i szefowie firm informatycznych dali sie przekupic jak Polski policjant z drogowki. Gdyby byli uczciwi, to pokazaliby Gatesowi drzwi a sami stworzyli swoj system (Hindusi sa swietnymi informatykami), ktory byc moze opanowalby swiat albo przynajmniej bylby konkurencja dla MS Windows (nawiasem mowiac systemu ukradzionego), chociazby w krajach 3 swiata czyli w 2/3 populacji ziemskiej. A wtedy zyski bylyby miliardowe.&lt;br /&gt;
Tak to wlasnie podlosc idzie w parze z glupota.&lt;br /&gt;
Co ja bym zrobil na miejscu Twojego kumpla? Zrobilbym to co Ty i ja. Nie otwieralbym firmy w Polsce tylko po prostu prysnal na zachod i tam ewentualnie probowal otworzyc business. Samo kupowanie za dziesiatke pirackiego programu, ktory legalnie kosztuje krocie jest juz podaniem reki diablu. Od tej pory, jezeli wlasciciel nie bedzie jadl potulnie z reki lokalnego urzedasa (czytaj: odpowiednio go oplacal) to pierwsza lepsza kontrola wykryje nielegalne software i koniec piesni. Niniejszym zaznaczyc chcialem, ze bez odpowiednich plecow otwieranie firmy w Polsce to albo szalenstwo albo, w najlepszym wypadki, wieloletnia szarpanina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czolem Panie velocitraktor,&lt;br /&gt;
Ubawilem sie setnie czytajac Twoj wpis. Dzieki jednemu fragmentowi:&lt;br /&gt;
&amp;#8222;Rozumiem jednak że z racji branży Archer ma obawy czy jego praca nie jest przejadana przez kogoś trzeciego&amp;#8221;&lt;br /&gt;
Otoz wrecz przeciwnie. W swietle osobistych doswiadczen o powyzsze archer jest najzupelniej spokojny.&lt;br /&gt;
Juz spiesze z wyjasnieniem:&lt;br /&gt;
Nie zajmuje sie SW (software) lecz HW (hardware). Projektujemy sensory do odpalania poduszek samochodowych. Z elektronicznego punktu widzenia nie jest to wiele. Ot taki maly embeded system (po Polsku: system wdudowany albo zabudowany, w zaleznosci czy stosuje sie terminologie pomorsko-mazowiecka czy slaska), dwa, czasem trzy kontrolery na plytce. Otoz jak do tej pory nawet takiej pierdolki zadnemu Chinolowi nie udalo sie skopiowac tak, aby uklad dzialal w samochodzie jak nalezy. Nawet chinscy producenci samochodow kupuja owe sensory od nas badz od naszej europejsko-amerykansko-japonskiej konkurencji.&lt;br /&gt;
Proby kopiowania oczywiscie byly. A jakze. Chinscy podrabiacze oferowali/wciskali/wymuszali stosowanie swoich podrobek chinskim OEMs, no i tak sie zawsze konczylo, ze projekty ladowaly w koncu u nas albo u ww. konkurencji.&lt;br /&gt;
Rozwiazania techniczne sa niby chronione przez patenty ale wiadomo, gdzie Chinczycy maja europejskie prawa patentowe (mniej wiecej tam, gdzie Wy macie prawa autorskie) ale technika to nie sztuka. Tu nie ma szarej strefy. Dziala albo nie dziala. Zero albo jeden. Chinol albo bialy czlowiek.&lt;br /&gt;
A teraz troche powazniej (chociaz powyzsze jest szczera prawda)&lt;br /&gt;
&amp;#8222;Co teraz z tymi kasetami? Stały się nielegalne?&amp;#8221;&lt;br /&gt;
Nie.&lt;br /&gt;
Nie staly sie nielegalne.&lt;br /&gt;
Byly nielegalne od poczatku.&lt;br /&gt;
Ewentualnie od jakiegos momentu staly sie legalne, jezeli producent uwolnil prawa autorskie. Jezeli nie to sa nielegane do dzisiaj. Sam mam troche tasm, nawiasem mowiac kupionych za dobre pieniadze i w dobrej wierze, co do legalnosci ktorych mam dzis sporo watpiwosci. Okazuje sie, za nawet Niedzwiedzki w Trojce puszczal na caly kraj plyty wlasciwie nielegalnie. Bylo to za zelazna kurtyna wiec zachodni producenci mogli mu nastukac, ale bylo nie bylo, bylo to piractwo na skale narodowa. Co ciekawe sami artysci na ogol nie protestowali. Taki Genesis czy Pink Floyd byl nawet zadowolony, ze pare milionow fanow poslucha sobie a nawet nagra na kaseciaki ich utwory. Wrzask podnosili producenci ale nie bylo rady: tu Reagan a tam Gorbaczow a po srodku atomowki i gotuj tu smole.&lt;br /&gt;
Nazwisko &amp;#8222;Mozdzer&amp;#8221; slysze po raz pierwszy. Niemniej wydaje mi sie, ze na Twoj problem jest stosunkowo proste, i w dodatku legalne remeduim: jezeli obawiasz sie, ze odtwarzacz samochodowy porysuje plyte, to skopiuj ja na inny dysk i jego uzywaj w samochodzie. Taka kopia, o ile sie orienuje, jest najzupelniej legalna o ile uzywasz ja sam.&lt;br /&gt;
Rzeczy sie psuja. Jest to prawda stara jak swiat. Czy pobiegniesz z geba do producenta pralki gdy ta ostatnia puscila w pralni dym i wybila korki, zwlaszcza gdy okres gwarancji dawno sie skonczyl? Pralka jest jak najbardziej LEGAL a jednak nie musi dzialac, nie dziala i nie bedzie dzialac. Tak samo ze sprzetem elektronicznym. Z ta roznica, ze aby poleciec z geba do producenta trzeba znac chinki (i kung-fu).&lt;br /&gt;
&amp;#8222;A ja nie lubię jak się mnie ogranicza i kontroluje - mimo że kupuję coś legalnie...&amp;#8221;&lt;br /&gt;
Pewnie. Nikt nie lubi. Taka kontrola odciskow palcow na Amerykanskiej granicy... jezeli ja przechodziles to musialo byc to raczej przykre doswiadczenie. &lt;br /&gt;
Albo np. taki najlegalniej kupiony samochod a tu z gory narzucone ograniczenia. Aby go prowadzic trzeba bowiem:&lt;br /&gt;
- posiadac prawo jazdy&lt;br /&gt;
- jezdzic po prawej (ewentualnie tu i owdzie lewej) stronie&lt;br /&gt;
- nie wolno parkowac tam gdzie zakaz&lt;br /&gt;
- nie wolno przekraczac linii ciaglej (a do jasnej cholery, co mi tam jakas ciagla linia namalowana na polecenie jakiegos urzedasa)&lt;br /&gt;
- trzeba dac pieszemu pierwszenstwo na jego przejsciu&lt;br /&gt;
-...&lt;br /&gt;
No to po co kupowac ten samochod? Aby byc jeszcze bardziej ograniczonym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na koniec pozostawilem sobie:&lt;br /&gt;
&amp;#8222;Rozwój nauki a prawa autorskie to ciekawy temat - a stawiam tezę że nauka rozwija się najszybciej gdy one jej nie ograniczają&amp;#8221;&lt;br /&gt;
Powierzchowne &amp;#8222;lizniecie&amp;#8221; tematu moze tylko te teze potwierdzic. Ograniczmy sie wiec do tego:&lt;br /&gt;
Szalony rozwoj nauki Europa przezyla podczas ostatniej wojny. Korzystamy z tego do dzisiaj (rakiety, samoloty odrzutowe, radar, technika jadrowa...). Bez watpienia pewne ograniczenia zostaly na ow okres zawieszone wiec grupy naukowcow mogly dzialac w sposob nieskrepowany. A prawa autorkie, well... powiedzmy ze Adolf Hitler traktowal je drugorzednie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Panowie, dziekuje za ciekawa dyskusje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;hr /&gt;  </description>
                                        <pubDate>Wczoraj 7:10</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://forum.melbourne.pl/viewtopic.php?p=14011#14011</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>Studia w Polsce czy College w australi ?</title>
                                        <link>http://forum.melbourne.pl/viewtopic.php?p=14010</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                       Wysłany Wczoraj 0:53&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      No tak , ale raczej zdobycie tytułu inżyniera nie należy do moich marzeń bo nie przepadam za matematyką &lt;img src=&quot;images/smiles/smile.gif&quot; alt=&quot;&amp;#058;)&quot; title=&quot;&amp;#058;)&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;top&quot; /&gt; , która jest podstawowym przedmiotem na studiach technicznych , co prawda nieźle znam się na informatyce i orientuję w IT ,ale mimo wszystko ciągnie mnie do kierunków biznesowych .Strasznie ciągnie mnie za granice a uwzględniam tylko kraje anglojęzyczne - uk odrzucam z góry , ze względu na ,,szarość'' tego kraju , nie wiedzę w nim nic ciekawego choć może się mylę , więc tak praktycznie zostaje tylko Australia i USA , ale w stanach legalnie jako student nie popracuję aby się utrzymać , choć może uda się znieść wizy przed moją maturą i zmienię swoje plany .&lt;br /&gt;
W każdym razie dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam z mroźnego Radomia .&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;hr /&gt;  </description>
                                        <pubDate>Wczoraj 0:53</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://forum.melbourne.pl/viewtopic.php?p=14010#14010</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>Studia w Polsce czy College w australi ?</title>
                                        <link>http://forum.melbourne.pl/viewtopic.php?p=14009</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                       Wysłany 03-02-2012, 23:10&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Szymanh,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
jedna rada: na poczatek omin szerokim lukiem wszelkie wyzsze szkoly biznesu, HR/PR itd. Postaraj sie wybrac cos o naturze technicznej. Zwlaszcze, jezeli chcesz przyjechac do AU (da ci to szanse na konkurowanie z miejscowymi). Skoncz jakas dobra politechnike w PL. Byc moze okaze sie, ze z dyplomem inzyniera nie trzeba wcale wyjezdzac z Polski. Pozniej dopiero uzupelnij sobie glowne wyksztalcenie jakimis studiami podyplomowymi z dziedziny biznesu. &lt;br /&gt;
Chyba ze PR&amp;amp;HR to twoje cale zycie i pasja to wtedy, jak najbardziej idz za glosem serca, nawet gdy rozum podpowiada cos wrecz przeciwnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rafal&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponizej kopia ze strony Departamentu Edukacji dotyczaca zawodow, na ktore jest zapotrzebowanie obecnie w Victorii.&lt;br /&gt;
Skills Shortages&lt;br /&gt;
In mid 2009, Skills Victoria determined which industries and occupations were likely to experience skill shortages in the near future.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
This list was compiled through industry consultation, economic forecasts and other information about economic drivers and their impact on skill demand and supply.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
This list will be updated in late 2011.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Agrifood services industry&lt;br /&gt;
Agricultural professionals and skilled agricultural workers including:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Agricultural scientists and advisors &lt;br /&gt;
Farm managers and overseers &lt;br /&gt;
Skilled Agricultural workers &lt;br /&gt;
Food processing workers particularly with higher level qualifications in the fields of:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Food science &lt;br /&gt;
Frontline management &lt;br /&gt;
Lean production &lt;br /&gt;
Hospitality related food managers and tradespersons including:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chefs &lt;br /&gt;
Bakers &lt;br /&gt;
Pastry cooks &lt;br /&gt;
Building and construction industry&lt;br /&gt;
Building and engineering professionals and associate professionals including:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Engineering and production managers &lt;br /&gt;
Civil, electrical, mechanical and production engineers &lt;br /&gt;
Civil, electrical, mechanical engineers associates &lt;br /&gt;
Building and architectural associates &lt;br /&gt;
Construction tradespersons including:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Roof slaters and tilers &lt;br /&gt;
Floor finishers &lt;br /&gt;
Carpenters &lt;br /&gt;
Plumbers &lt;br /&gt;
Gasfitters &lt;br /&gt;
Roof plumbers &lt;br /&gt;
Plasterers &lt;br /&gt;
Painters &lt;br /&gt;
Electricity, gas and water industry&lt;br /&gt;
Electrical and electronics tradespersons including:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
General electricians &lt;br /&gt;
Air-conditioning mechanics &lt;br /&gt;
Electronic equipment tradespersons &lt;br /&gt;
Health and community services industry&lt;br /&gt;
Nursing and health professionals and associate professionals, carers and aids including:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nurse managers and educators &lt;br /&gt;
Registered nurses, midwifes and mental health nurses &lt;br /&gt;
Enrolled nurses and nursing assistants &lt;br /&gt;
Dental technicians &lt;br /&gt;
Occupational therapists &lt;br /&gt;
Physiotherapists &lt;br /&gt;
Ambulance officers &lt;br /&gt;
Child care, aged care, personal care and special care workers &lt;br /&gt;
Social welfare professionals and associate professionals including:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Welfare and community workers and counsellors &lt;br /&gt;
Transport and storage industry&lt;br /&gt;
Transport workers including:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Transport managers, administrators and clerks; with high level logistics and supply chain management skills &lt;br /&gt;
Road and rail transport drivers&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;hr /&gt;  </description>
                                        <pubDate>03-02-2012, 23:10</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://forum.melbourne.pl/viewtopic.php?p=14009#14009</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>Studia w Polsce czy College w australi ?</title>
                                        <link>http://forum.melbourne.pl/viewtopic.php?p=14008</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                       Wysłany 03-02-2012, 22:07&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Dzięki za odpowiedź , rzeczywiście bardziej wgłębiłem się w temat collegow ,ale z tego co się dowiaduję istnieją również szkoły tego typu ,, na poziomie '' - mówię tu o tych droższych collegach i TAFE . Prosiłbym jeszcze o odpowiedzi na kilka moich pytań .&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
1. Czy to prawda, że ,,im szybciej tym lepiej''  czy lepiej jednak zostać w Polsce skończyć studia , popracować i dopiero wyjechać czy może lepiej zrobię emigrując po maturze ?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
2. Czy są duże różnice w zarobkach \ dostępności pracy między osobami z advanced diploma a bachelor degree ?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
3. Co z prawem rezydenta - zakładam (opymistycznie) ,że wyjeżdżam kończę TAFE\COLLEGE dostaję status rezydenta i transferuje się na uniwersytet robić bachelora pracując w międzyczasie w zdobytym zawodzie . &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy mając zawód na liście poszukiwanych mogę nie zostać rezydentem jeśli nie mam doświadczenia w nowo zdobytym zawodzie ?&lt;br /&gt;
 Bo chyba po wizie studenckiej muszę wracać do Polski więc jak mam zdobyć doświadczenie zawodowe ?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;hr /&gt;  </description>
                                        <pubDate>03-02-2012, 22:07</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://forum.melbourne.pl/viewtopic.php?p=14008#14008</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>Podstawy</title>
                                        <link>http://forum.melbourne.pl/viewtopic.php?p=14007</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                       Wysłany 03-02-2012, 20:44&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;/span&gt;&lt;table width=&quot;90%&quot; cellspacing=&quot;1&quot; cellpadding=&quot;3&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;center&quot;&gt;&lt;tr&gt; 	  &lt;td&gt;&lt;span class=&quot;genmed&quot;&gt;&lt;b&gt;eskimos napisał/a:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;	&lt;tr&gt;	  &lt;td class=&quot;quote&quot;&gt;A ja odpowiem ze wpis o zasadach funkcjonowania nie znaczy ze tam jest o tym jak wyemigrowac., &lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;&lt;/table&gt;&lt;span class=&quot;postbody&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O to co to jest? :&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;table width=&quot;90%&quot; cellspacing=&quot;1&quot; cellpadding=&quot;3&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;center&quot;&gt;&lt;tr&gt; 	  &lt;td&gt;&lt;span class=&quot;genmed&quot;&gt;&lt;b&gt;Administrator napisał/a:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;	&lt;tr&gt;	  &lt;td class=&quot;quote&quot;&gt; (...)&lt;br /&gt;
1. Jeżeli szukasz porad emigracyjnych, to koniecznie zapoznaj się z &lt;a href=&quot;http://forum.melbourne.pl/viewtopic.php?t=15&quot; rel=&quot;nofollow&quot; target=&quot;_blank&quot; class=&quot;postlink&quot;&gt;tym wątkiem&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(...) &lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;&lt;/table&gt;&lt;span class=&quot;postbody&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;hr /&gt;  </description>
                                        <pubDate>03-02-2012, 20:44</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://forum.melbourne.pl/viewtopic.php?p=14007#14007</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>Podstawy</title>
                                        <link>http://forum.melbourne.pl/viewtopic.php?p=14005</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                       Wysłany 03-02-2012, 15:42&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      A ja odpowiem ze wpis o zasadach funkcjonowania nie znaczy ze tam jest o tym jak wyemigrowac., ja nigdy tez tego nie przeczytalem. Mysle ze jednak lopatologiczne: Jak wyemigrowac lub nie powinno byc przyklejone. Zapraszam na moj blog:&lt;br /&gt;
moje-melbourne.blogspot.com tam sa zyciowe informacje tez zamieszczone.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;hr /&gt;  </description>
                                        <pubDate>03-02-2012, 15:42</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://forum.melbourne.pl/viewtopic.php?p=14005#14005</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>Życie w Australii na 10 lat</title>
                                        <link>http://forum.melbourne.pl/viewtopic.php?p=14004</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                       Wysłany 03-02-2012, 12:59&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;/span&gt;&lt;table width=&quot;90%&quot; cellspacing=&quot;1&quot; cellpadding=&quot;3&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;center&quot;&gt;&lt;tr&gt; 	  &lt;td&gt;&lt;span class=&quot;genmed&quot;&gt;&lt;b&gt;velocitraktor napisał/a:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;	&lt;tr&gt;	  &lt;td class=&quot;quote&quot;&gt;Widać jest nas w AU jeszcze za mało - to w końcu izolowana wyspa na końcu świata więc tam powyższe procesy muszą zachodzić najwolniej. Z koleji Australijczycy chyba nie będą tak bardzo skłonni do zmiany podejścia - skoro jak dotąd jest im z tym dobrze... &lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;&lt;/table&gt;&lt;span class=&quot;postbody&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, to raczej wynika z tego, ze Australia niechetnie przyjmuje bylekogo &amp;#8211; niwykwalifikowana sila robocza i osoby bez znajomosci jezyka dostaja sie tu tylko na rozsypujacych sie lodziach i trafia od razu do zamknietych osrodkow dla uciekinierow. W UK jest inaczej (jak na razie, bo z tego co niedawno czytalam Cameron chce to zmienic) . &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;table width=&quot;90%&quot; cellspacing=&quot;1&quot; cellpadding=&quot;3&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;center&quot;&gt;&lt;tr&gt; 	  &lt;td&gt;&lt;span class=&quot;genmed&quot;&gt;&lt;b&gt;konrad242 napisał/a:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;	&lt;tr&gt;	  &lt;td class=&quot;quote&quot;&gt; Zacytowalem, aby pokazac paru ludziom co ostatnio prywatnie zapytali sie mnie o wyjazd, i dziekuja mi za to ze otworzylem im oczy na to co tam moga miec, i kto to &amp;quot;narzekacz&amp;quot; co &amp;quot;pie***li&amp;quot; i z ktorym pracodawcy podobno nie moga wytrzymac. tak sie sklada ze takowy przed emigracja do Australii, nie mial problemu ze znalezieniem pracy, problemy zaczely sie jak juz przyjechal do Australii&lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;&lt;/table&gt;&lt;span class=&quot;postbody&quot;&gt;&lt;br /&gt;
Widocznie ten &amp;quot;narzekacz&amp;quot; co &amp;quot;pie***li&amp;quot;  dobrze wpasowal sie w kulture kraju &amp;#8222;sprzed emigracji do Australii&amp;#8221;  &lt;img src=&quot;images/smiles/wink.gif&quot; alt=&quot;;)&quot; title=&quot;;)&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;top&quot; /&gt; .&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;table width=&quot;90%&quot; cellspacing=&quot;1&quot; cellpadding=&quot;3&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;center&quot;&gt;&lt;tr&gt; 	  &lt;td&gt;&lt;span class=&quot;genmed&quot;&gt;&lt;b&gt;konrad242 napisał/a:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;	&lt;tr&gt;	  &lt;td class=&quot;quote&quot;&gt; Anglicy przyjezdzaja do kraju anglojezycznego, jezyk ten sam, mentalnie sa zblizeni do Australijczykow &lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;&lt;/table&gt;&lt;span class=&quot;postbody&quot;&gt; Powiedz, ze zartujesz Konrad z ta mentalnoscia. Bo jak nie to znaczy, ze caly Twoj pobyt w Australii nic a nic Cie nie nauczyl. Australijczyczy i &amp;#8222;Anglicy&amp;#8221; to dwie kompletnie rozne mentalnie nacje i nic malo poza jezykiem i historia ich laczy! &lt;br /&gt;
Poza tym to cale British Expats Forum..... Pisalam juz o tym kilka razy wczesniej w odpowiedzi na Twoje posty. W Perth, gdzie obecnie jestem, mieszka bardzo duzo imigrantow z UK. Jakos wszystcy jakich znam maja prace i sa bardzo zadowoleni. Jednak masz racje, sporo ludzi przyjezdzajacy z UK nie jest zadowolonych. Czesto jednak, wiekszosc z tych niezadowolonych (tyczy sie to glownie Anglikow, Szkoci czy Walijczycy maja troche inne podejscie) zachowuje sie tak wlasnie jak napisal Spocit (i wczesniej Eskimos). Uwazaja, ze sa z &amp;#8222;nacji panujacej&amp;#8221;, ze Australia jest strasznie zacofana, wszystko krytykuja od momentu wyladowania i zamiast to zacofanie wykorzystac, zameczaja wszystkich tym &amp;#8222;pie...niem&amp;#8221; 24h na dobe. Nic dziwnego, ze ten cytowany gosc mial 5 prac w ciagu 2 lat...&lt;br /&gt;
Nasza firma zatrudnila w 2 polowie 2011 &amp;#8222;marketingowego guru&amp;#8221; ktory wlasnie wyemigrowal z UK do Sydney (bo inne miasta australijskie wg niego nie nadawaly sie do zycia). Facet byl strasznym bufonem, wszystko bylo &amp;#8222;be&amp;#8221; , firma, miasto, kraj, ludzie..... Ja mialam nieprzyjemnosc pracowac z jego zespolem nad jednym projektem. Kiedy dowiedzial sie, ze jestem z Polski oczywiscie uraczyl mnie kilkoma komentarzami na temat Polakow w UK. I dodal, ze mam wielkie szczescie pracowac na &amp;#8222;tak wysokim&amp;#8221; stanowisku w Au, bo Polacy w UK to pracuja glownie w restauracjach i na budowach. Mile, prawda?&lt;br /&gt;
Wlasnie sie dowiedzialam, ze nasza firma rozwiazala z nim umowe  &lt;img src=&quot;images/smiles/clap.gif&quot; alt=&quot;&amp;#058;jupi&amp;#058;&quot; title=&quot;&amp;#058;jupi&amp;#058;&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;top&quot; /&gt;  (po kilku nieudanych i kosztownych niewypalach jakie firmie zafundowal ). On tez pewnie wyplakiwac sie teraz bedzie na PomsinOz....&lt;br /&gt;
em&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;hr /&gt;  </description>
                                        <pubDate>03-02-2012, 12:59</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://forum.melbourne.pl/viewtopic.php?p=14004#14004</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>Studia w Polsce czy College w australi ?</title>
                                        <link>http://forum.melbourne.pl/viewtopic.php?p=14003</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                       Wysłany 03-02-2012, 12:25&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;/span&gt;&lt;table width=&quot;90%&quot; cellspacing=&quot;1&quot; cellpadding=&quot;3&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;center&quot;&gt;&lt;tr&gt; 	  &lt;td&gt;&lt;span class=&quot;genmed&quot;&gt;&lt;b&gt;szymanh napisał/a:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;	&lt;tr&gt;	  &lt;td class=&quot;quote&quot;&gt;Na pewno jest na forum ktoś kto ukończył w Polsce studia i pracuje w Oz &lt;img src=&quot;images/smiles/smile.gif&quot; alt=&quot;&amp;#058;)&quot; title=&quot;&amp;#058;)&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;top&quot; /&gt;  Zasadniczo chodzi mi o to czy po studiach w Polsce mam takie same szanse na godziwy zarobek jak po studiach w Australli .&lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;&lt;/table&gt;&lt;span class=&quot;postbody&quot;&gt;&lt;br /&gt;
Wiekszosc forumowiczow jakich znam sa w takiej sytuacji.&lt;br /&gt;
Wg mnie szanse sa bardzo duze, ale.... no wlasnie tych ale jest wiele. Glowne to:&lt;br /&gt;
- sam papierek ukonczenia studiow nic ci nie daje, o wiele badziej liczy sie doswiadczenie zawodowe, zarowno te z Polski jak i Australii&lt;br /&gt;
- jesli skonczyles studia w Polsce i nie pracowales w swoim zawodzie to po pierwsze szanse na uzyskanie wizy PR i pracy w AU masz bliskie zeru. &lt;br /&gt;
- w kierunkach zwiazanych z biznesem\PR\HR jak sam sie mozesz domyslac konkurencja na rynku pracy jest duza i dobra znajomosc jezyka jest niezbedna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co do nauki w roznej masci collegach to temat ten byl na forum juz wiele razy walkowany. Ostatnio Pando bardzo dobrze to podsumowal w jednym z watkow.&lt;br /&gt;
Poszukaj i poczytaj &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
em&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;hr /&gt;  </description>
                                        <pubDate>03-02-2012, 12:25</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://forum.melbourne.pl/viewtopic.php?p=14003#14003</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>Podstawy</title>
                                        <link>http://forum.melbourne.pl/viewtopic.php?p=14002</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                       Wysłany 03-02-2012, 12:17&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;/span&gt;&lt;table width=&quot;90%&quot; cellspacing=&quot;1&quot; cellpadding=&quot;3&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;center&quot;&gt;&lt;tr&gt; 	  &lt;td&gt;&lt;span class=&quot;genmed&quot;&gt;&lt;b&gt;konrad242 napisał/a:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;	&lt;tr&gt;	  &lt;td class=&quot;quote&quot;&gt;Ten temat to chyba powinien byc przyklejony w widocznym miejscu bo co chwile ludzie sie pytaja o to samo &amp;quot;jak wyjechac? czy latwo jest....?&amp;quot;.&lt;br /&gt;
Cale podstawy gdzies tu na forum przykleic, wyjasnic o co chodzi z &amp;quot;booklet 6&amp;quot;, skills assesment, itd.&lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;&lt;/table&gt;&lt;span class=&quot;postbody&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Konrad (i wprosttt)- od ponad 6 LAT na samej gorze glownej forum jest informacja: &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-weight: bold&quot;&gt;Zanim napiszesz na forum prosimy Cie o przeczytanie &lt;a href=&quot;http://forum.melbourne.pl/viewtopic.php?t=16&quot; rel=&quot;nofollow&quot; target=&quot;_blank&quot; class=&quot;postlink&quot;&gt;informacji o zasadach jego funkcjonowania&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak widac ani niektorzy starzy ani nowi forumowicze tego jakos nie moga zauwazyc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prosba do Administratora- czy mozemy to jakos uwypuklic, podreslic, umiesic na neonie...? I umiescic na kazdej stronie Forum ?&lt;br /&gt;
Mnie juz czasem rece opadaja.....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
 &lt;img src=&quot;images/smiles/bangin.gif&quot; alt=&quot;&amp;#058;glupek&amp;#058;&quot; title=&quot;&amp;#058;glupek&amp;#058;&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;top&quot; /&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;hr /&gt;  </description>
                                        <pubDate>03-02-2012, 12:17</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://forum.melbourne.pl/viewtopic.php?p=14002#14002</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>praca ze slaba znajomoscia jezyka od wrzesnia</title>
                                        <link>http://forum.melbourne.pl/viewtopic.php?p=14001</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                       Wysłany 03-02-2012, 10:42&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      pelrgonie, poczytaj sobie troche to forum.Bo to juz chyba setne pytanie na ten sam temat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;hr /&gt;  </description>
                                        <pubDate>03-02-2012, 10:42</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://forum.melbourne.pl/viewtopic.php?p=14001#14001</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>Umowa ACTA w Australii - jak to naprawdę działa?!</title>
                                        <link>http://forum.melbourne.pl/viewtopic.php?p=14000</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                       Wysłany 03-02-2012, 10:34&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;/span&gt;&lt;table width=&quot;90%&quot; cellspacing=&quot;1&quot; cellpadding=&quot;3&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;center&quot;&gt;&lt;tr&gt; 	  &lt;td&gt;&lt;span class=&quot;genmed&quot;&gt;&lt;b&gt;archer.4 napisał/a:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;	&lt;tr&gt;	  &lt;td class=&quot;quote&quot;&gt;Nie znam twojego wieku, ale prawa autorskie w Polsce w zasadzie istnialy zawsze. Przypomnij sobie krotka note na kazdej plycie czy kasecie magnetofonowej: &amp;#8222;Wszelkie prawa zastrzezone. Jakiekolwiek kopiowanie, odtwarzanie publiczne...&amp;#8221;. Pisze o czasach Gierkowsko/jaruzelskich. Jakiekolwiek kopiowanie. Tzn. ze w mysl tamtejszego prawa plyty nie mozna bylo nawet na kasete przegrac. Teraz jest to chyba inaczej. Przegrac sobie mozna ale nie mozna uzywac w celach komercyjnych. Popraw mnie jezeli sie myle. &lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;&lt;/table&gt;&lt;span class=&quot;postbody&quot;&gt;&lt;br /&gt;
Chyba nie pamiętasz że w latach 90 było tak napisane na KAŻDEJ kasecie - w sklepie i na bazarze. A &amp;quot;wydawnictwa&amp;quot; były przeróżne, czasami więcej ich było niż samych autorów, co bardziej twórczy zmieniali okładki, kolejności utworów, albo dodawali jakieś &amp;quot;bonus tracki&amp;quot;, pamiętam np. &amp;quot;Takt&amp;quot; czy bodajże &amp;quot;Potex&amp;quot;. Sprzedawane jak najbardziej legalnie. Nie słuchałem tych kaset od lat, jakościowo pewnie sa teraz do niczego, nawet nie mam kaseciaka, żeby sprawdzić, ale trzymam gdzieś na strychu z sentymentu. Oczywiście The Police (autor) ani oryginalny wydawca nie dostali z tego ani grosza. Co teraz z tymi kasetami? Stały się nielegalne? Nie muszę chyba dodawać że hm... &amp;quot;oryginalne-legalne&amp;quot; wydania niemal zanikły, były w zasadzie nieosiągalne.&lt;br /&gt;
Rozumiem jednak że z racji branży Archer ma obawy czy jego praca nie jest przejadana przez kogoś trzeciego. I słusznie! Zgoda, że trzeba chronić własność intelektualną (jak każdą inną! osobiscie bardzo nieufnie odnoszę się to tzw. &amp;quot;wspólnego dobra&amp;quot;), ale gdzie jest granica? Mam sporo oryginalnych DVD z grami których czytnik &amp;quot;nie widzi&amp;quot;. Bo np. mam też software emulujący DVD. A taki software to np. standardowy Nero który (oczywiście legalnie!) nabywam z nagrywarką. Stacjonarny nie widzi, a laptop niby widzi ale tak przeraźliwie rzęzi, że boję się czy się trwale nie uszkodzi. Wychodzę z pokoju żeby się nie stresować - w końcu legal więc MUSI działać. Czyta płytę przez ok. 10 min i potem nic. Klikam - więc rzęzi. Inne płyty - bez problemu. I jak z tego wybrnąć? Pat. Cieszy mnie, że CD Projekt Red poszedł po rozum do głowy i nie korzysta już z SecuROMu (przynajmniej w Wiedźminie i w ich projekcie GOG) - wręcz szukam nieraz gry po ich wydaniach zamiast konkretnych tytułach gier. Mam swoich ulubionych artystów i chcę ich wspierać - to jest fair. Ale to wydanie CD &amp;quot;Fresco&amp;quot; Możdżera - które w ogóle nie uruchamia się na komputerze - jakaś paranoja! Mogę słuchać tylko w aucie - gdzie wiem że niestety ale płytka się z czasem porysuje i co dalej? Nowa? A jak nie będzie w sklepie?? Rozumiem, to widać jak z ciastkiem - zjadłeś - musisz nowe kupić. To może w ogóle robić CD jednorazowe.... Dla koncernów tylko w to graj! Badziewny produkt, który musisz w kółko kupować - tak, jest taka ogólnoświatowa tendencja. A ja nie lubię jak się mnie ogranicza i kontroluje - mimo że kupuję coś legalnie... Kiedyś mogłem zainstalować grę na 2 komputerach i np. grać z synem po sieci, teraz muszę kupić 2 osobne seriale. Nie widzicie o co tu chodzi? Kontrola zwykłych obywateli nigdy nie jest dobra - to jakieś zło konieczne w warunkach szczególnego zagrożenia państwa - a przecież nie mamy żadnego &amp;quot;stanu wojennego&amp;quot;. Jeszcze...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co do nadążania z jakością usług - wiem coś długości badań, bo pracowałem w firmie gdzie dział R&amp;amp;D opracowywał formuły, które były wdrażane w produktach 5-10 lat później sprzedawanych (czasami same testy trwały 5-8 lat). Ale chodzi mi o to że korzystając z pirata masz nieraz większą swobodę i jakość niż gdy kupujesz legalnie software/muzykę. Czasami wręcz NIE DA RADY korzystać z &amp;quot;legala&amp;quot; - patrz wyżej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co do DAT - z tych samych powodów &amp;quot;markowe&amp;quot; odtwarzacze DVD nie czytały divx, potem czytały ale bez napisów TXT itd. Moja teza jest taka - postepu nie da się zatrzymać, nawet jeśli on nie jest na rękę koncernom, ale i tak się sprzedaje. Chyba że pojawi się jakieś absurdalne prawo - typu SOPA/ACTA. Ciekawe że powstawały w podobnym czasie i pojawiły się w dużej mierze dzięki WikiLeaks - a teraz jej założyciel ma spore kłopoty prawne w USA. &amp;quot;Długie ramię&amp;quot; pewnie go i tak dosięgnie, widać doszli m.in. do wniosku że jak każdy będzie mieć szpiega na kompie to takie WikiLeaks się nie odrodzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozwój nauki a prawa autorskie to ciekawy temat - a stawiam tezę że nauka rozwija się najszybciej gdy one jej nie ograniczają, (np. przypadek USA) ale gorzej z niej czerpać &amp;quot;zasłużone&amp;quot; zyski. W drugim modelu gdzie mamy restrykcyjne przestrzeganie patentów zaraz pojawiają się wojny patentowe - w takiej rzeczywistości &amp;quot;mali&amp;quot; gracze nie mają żadnych szans. Dla drobnych twórców i nawet działalności typu opensource kończy się wtedy miejsce - pamiętacie niedawno &amp;quot;czarną&amp;quot; Wikipedię? Która - umówmy się - nie jest wcale super pomocna dla naukowców - znawców danego tematu, ale raczej pomaga zwykłemu Kowalskiemu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Konrad: ręce opadają.... Przypomina mi się film na youtube (przeciw SOPA) gdzie jedna kobieta płacze a druga mówi mniej więcej &amp;quot;nie płacz, prawa do takiego okazywanie emocji ma Disney&amp;quot;. &lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://www.youtube.com/watch?v=uvXo4sGB7zM&quot; rel=&quot;nofollow&quot; target=&quot;_blank&quot; class=&quot;postlink&quot;&gt;http://www.youtube.com/watch?v=uvXo4sGB7zM&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;hr /&gt;  </description>
                                        <pubDate>03-02-2012, 10:34</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://forum.melbourne.pl/viewtopic.php?p=14000#14000</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>Umowa ACTA w Australii - jak to naprawdę działa?!</title>
                                        <link>http://forum.melbourne.pl/viewtopic.php?p=13999</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                       Wysłany 03-02-2012, 09:48&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Z tym podrabianiem w Polsce to dzieje sie dlatego ze ludzi po prostu nie stac na kupno jakichs drogich programow i beda kopiowac. Jeszcze pod koniec lat 90tych moj znajomy otworzyl sobie taki maly biznes, jednosoobowa firme, ale program jakie potrzebowal do pracy kosztowal wtedy dla firm kilkadziesiat tys. zlotych. Skad on mial taka kase wziac, zwlaszcza na starcie kiedy dopiero zdobywa sie klientow? On przez rok tyle nie zarobil, to jak ma kupic? Na bazarku kupil pirata za chyba 10 pln i na nim pracowal. Byla taka sprawa Microsoftu w Indiach gdzie chyba rzad Indii powiedzial ze oni tego barachla od Gatesa nie potrzebuja, maja swoich informatykow i napisza swoj system operacyjny, i to tani. Zaraz ruszyla ruszyla delegacja od Gatesa do Indii prosic zeby jednak nie pisali swojego systemu i okazalo sie ze Windows po krajach 3 swiata mozna sprzedawac cos za 30$ i to legalnie i Microsoft jest w stanie wypuscic tanie programy. Podobna sprawa w Polsce w przemytem wodki, kilka lat temu ktorys minister finansow obnizyl akcyze na wodke, ta staniala i nagle caly przemyt sie skonczyl, skonczylo sie tez podrabianie wodki, bo sie nie oplacalo. Skarb panstwa jeszcze na tym zyskal, tyle ze jak przyszedl kolejny minister, pazernosc zaraz byla wazniejsza, wodka zdrozala, zaraz wrocili przemytnicy i znow zaczelo sie odkazanie podpalek do grilla i roznych alkoholi technicznych. Ludzie po prostu powyzej jakiejs granicy czuja sie ze sa wydymani z kasy i beda kombinowac jak to obejsc i stad sie biora takie podrabiania. Przez takie zdzierstwo ogranicza sie dzialalnosc. Kiedys byl taki raport, ze w Polsce na kazde 100 tys. plyt z muzyka legalnie wydanych przypada drugie 100 tys. pirackich plyt, z czego piraci nie placa podatkow, ZUSow  i zagarniaja zysk dla siebie. Wychodzi ze gdyby obnizyc cene plyt o polowe to by piraci juz nie mieli takiego zbytu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;hr /&gt;  </description>
                                        <pubDate>03-02-2012, 09:48</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://forum.melbourne.pl/viewtopic.php?p=13999#13999</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>Życie w Australii na 10 lat</title>
                                        <link>http://forum.melbourne.pl/viewtopic.php?p=13998</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                       Wysłany 03-02-2012, 09:30&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Zacytowalem, aby pokazac paru ludziom co ostatnio prywatnie zapytali sie mnie o wyjazd, i dziekuja mi za to ze otworzylem im oczy na to co tam moga miec, i kto to &amp;quot;narzekacz&amp;quot; co &amp;quot;pie***li&amp;quot; i z ktorym pracodawcy podobno nie moga wytrzymac. tak sie sklada ze takowy przed emigracja do Australii, nie mial problemu ze znalezieniem pracy, problemy zaczely sie jak juz przyjechal do Australii, zazwyczaj tak szlag trafia jego ostatniego pracodawce w Uk ze gotow jest go z powrotem zatrudnic. Znow zajrzalem na PomsinOz i dzisiaj sie trafil kolejny Anglik &amp;quot;narzekacz&amp;quot; co &amp;quot;pie***li&amp;quot;, opisal co doswiadcza,  ma kwalifikacje z IT, siedzi na Gold Coast, i juz sie zapoznal z australijska obsluga klienta jak mu Austar i Optus podlaczali, ledwie co kupil samochod juz sie zepsul i juz roczna gwarancja mu tego nie obejmuje, juz pracy znalezc nie moze, a jak jakies tynki kladl to nawet zaplaty za to nie dostal...aha, mysli wracac bo jego ostatni angielski pracodawca mowi ze go zatrudni, duzo tego jest, wklejam link, mozna sobie poczytac:&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://www.pomsinoz.com/forum/news-chat-dilemmas/138855-just-about-had-enough.html&quot; rel=&quot;nofollow&quot; target=&quot;_blank&quot; class=&quot;postlink&quot;&gt;http://www.pomsinoz.com/f...had-enough.html&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Takze widzisz velocitractor, Polka w polskim zakladzie fryzjerskim gdzie jest duzo polskich klintow dostala prace, masz racje, ze w miejscu z samymi Anglikami by jej nikt nie przyjal, ale  to co ja opisuje o Australii, to widzisz, Anglicy przyjezdzaja do kraju anglojezycznego, jezyk ten sam, mentalnie sa zblizeni do Australijczykow i pracy znalezc nie moga i to jeszcze z zawodami, o ktorych mowi sie ze pracy w nich pelno i ludzi do pracy brakuje. To co jest nie tak? Ktos kto by mial wiecznego pecha czy z soba cos nie tak to by pracy nigdzie nie znalazl i sobie nie poradzil, a tu ludzie co problemow ze znalezieniem pracy nie mieli w UK nagle zaczeli je miec w Australii&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;hr /&gt;  </description>
                                        <pubDate>03-02-2012, 09:30</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://forum.melbourne.pl/viewtopic.php?p=13998#13998</guid>
                                      </item></channel></rss>
